|
27, 28 i 29 kwietnia w całej Polsce odbył się egzamin gimnazjalny. Także w naszej szkole uczniowie zmagali się z arkuszami egzaminacyjnymi.
Według wielu egzamin humanistyczny nie należał do najtrudniejszych, chociaż zdania na ten temat są podzielone. Wszyscy gimnazjaliści, rokrocznie obawiają się rozprawki, która w tym roku miała temat "Czy wybór przyszłej szkoły jest dla gimnazjalistów trudną decyzją ?". Po 120 minutach wszyscy odczuwali ulgę, że ten egzamin dobiegł już końca i wzajemnie upewniali się, czy wybrali dobre odpowiedzi.
"Radioaktywne biedronki", czyli dzień drugi. Jak ogólnie wiadomo, 28 kwietnia zmierzyliśmy się z egzaminem matematyczno-przyrodniczym. Tutaj zdania nie były podzielone. Test uchodzi za trudny. Co zapamiętamy? - wiele pytań dotyczących odmian węgla i zagadnienie radioaktywności mszyc i biedronek.
Trzeciego dnia, już nikomu nie towarzyszyło spięcie. Atmosfera rozluźniła się. Wynik testu z języka nowożytnego (u nas w szkole do wyboru język niemiecki lub język angielski) w tym roku jeszcze nie jest brany pod uwagę przy rekrutacji do szkół ponadgimnazjalnych. Ten egzamin, może przez mniejszy stres uczniów, nie należał do trudnych.
Egzamin gimnazjalny za nami. Jednak to jeszcze nie koniec "walki" o punkty do wymarzonych szkół ponadgimnazjalnych. Po weekendzie majowym trzeba wrócić do nauki : )
|